Wellbeing w miejscu pracy – benefit czy standard?
Jeszcze kilka lat temu wellbeing w pracy kojarzył się głównie z kartą sportową, świeżymi owocami w kuchni i okazjonalnym webinarem o zdrowiu. Dziś staje się ważnym elementem wpływającym na opinię pracowników o pracodawcy – bo coraz częściej decyduje o tym, czy firma jest postrzegana jako miejsce, w którym można pracować długo, efektywnie i bez stałego przeciążenia.
Wellbeing – czyli właściwie co?
Najprościej mówiąc: wellbeing to dobrostan pracownika. Nie tylko fizyczny, ale też psychiczny, społeczny i organizacyjny.
W praktyce wellbeing obejmuje m.in.:
• zdrowie fizyczne,
• zdrowie psychiczne,
• ergonomię pracy,
• poczucie bezpieczeństwa,
• relacje w zespole,
• work-life balance,
• możliwość regeneracji,
• rozwój zawodowy,
• kulturę komunikacji,
• elastyczność pracy,
• poczucie wpływu i sensu.
I właśnie dlatego trudno dziś sprowadzać wellbeing wyłącznie do kategorii benefitów. Jeśli pracownik ma świetny pakiet sportowy, ale jednocześnie funkcjonuje w środowisku permanentnego stresu i chaosu komunikacyjnego, nie ma mowy o realnym dbaniu o dobrostan.
Dane pokazują jasno: wellbeing wpływa na sposób myślenia o pracy
Z badań wynika, że organizacje coraz częściej rewidują swoje podejście do programów wellbeingowych. Według Business Group on Health pracodawcy weszli w etap oceny i ponownego przeglądu dotychczasowych działań, koncentrując się bardziej na ich skuteczności niż liczbie inicjatyw, a badanie Aon pokazuje, że odsetek firm posiadających formalną strategię wellbeingową wzrósł z 55% do 83%. Wskazuje to na przejście od pojedynczych benefitów do bardziej kompleksowego i długofalowego podejścia do dobrostanu pracowników. Jednocześnie Gallup od lat wskazuje na wysoki poziom stresu i niski poziom zaangażowania w pracy, co tylko potwierdza, że temat nie jest „miękkim dodatkiem”, ale realnym obszarem wpływającym na funkcjonowanie organizacji.
Wellbeing nie działa „eventowo”
Jednym z największych błędów organizacji jest traktowanie wellbeingu jak pojedynczej kampanii. Tydzień zdrowia, webinar, konkurs kroków… i temat odhaczony do kolejnego kwartału.
Problem w tym, że dobrostanu nie buduje się jednorazowo.
Pracownicy bardzo szybko wyczuwają różnicę między działaniami „pod employer branding” a autentycznym podejściem do komfortu pracy. Jeśli organizacja mówi o wellbeingu, ale jednocześnie promuje kulturę ciągłego przeciążenia, efekt może być odwrotny od zamierzonego.
Dlatego coraz więcej firm odchodzi od myślenia o dobrostanie jako zestawie benefitów i zaczyna traktować go jako element kultury organizacyjnej.
Jak podchodzimy do wellbeingu w TIMOCOM Polska?
W TIMOCOM Polska traktujemy ten obszar bardziej jako proces niż jednorazowe działanie. Nie zakładamy też, że istnieje jeden uniwersalny model dbania o dobrostan, bo dla każdego oznacza on coś trochę innego.
Dlatego nasze działania wellbeingowe są różnorodne i odpowiadają na kilka obszarów jednocześnie.
Ruch i zdrowe nawyki
Jedną z inicjatyw, która regularnie angażuje pracowników, jest TIMOlimpiada – nasze coroczne majowe wyzwanie sportowe, organizowane już po raz piąty.
Uczestnicy mogą wybrać jedną, dwie lub trzy dyscypliny:
• „krok po kroku do mety”,
• „biegiem do mety”,
• „rowerem do mety”.
Cel? Pokonanie określonego dystansu między 1 a 31 maja:
• 250 tys. kroków,
• 50 km biegiem,
• 200 km na rowerze.
Brzmi sportowo, ale w praktyce chodzi o coś więcej niż wynik. TIMOlimpiada integruje zespoły, motywuje do ruchu i pokazuje, że zdrowe nawyki łatwiej budować razem niż w pojedynkę. Cały miesiąc aktywności pomaga budować trwałe nawyki, a element sportowej rywalizacji podtrzymuje zainteresowanie uczestników. Upominki za udział są jedynie dodatkiem do korzyści zdrowotnych, budowanych i wzmacnianych przez te aktywności.
Podobną rolę pełni również udział w Biegu Firmowym, który łączy aktywność fizyczną z integracją i wspólnym działaniem na rzecz ważnego celu. Te dwa stałe elementy naszego programu są moimi ulubionymi. I choć w Biegu firmowym przeszłam raczej w rolę „motywatora” kibicując naszym ekipom na mecie, to z przyjemnością biorę udział w każdej edycji TIMOlimpiady.
Wellbeing to także profilaktyka
Wśród działań wellbeingowych realizowanych w TIMOCOM Polska znalazły się m.in.:
• konsultacje z fizjoterapeutami,
• sesje chiropraktyczne,
• konsultacje dietetyczne z pomiarami,
• badania profilaktyczne na markery nowotworowe,
• warsztaty z ergonomii pracy.
Ergonomia jest dobrym przykładem tego, jak dbałość o dobrostan pracowników przekłada się na codzienne środowisko pracy. W realiach pracy biurowej odpowiednia organizacja stanowiska oraz właściwe nawyki pomagają ograniczać przeciążenia i wspierają komfort pracy na co dzień. To samo dotyczy sesji z wymienionymi wyżej specjalistami. To realna pomoc w sytuacjach tego wymagających i kolejne dawki wiedzy, które wnoszą realną wartość.
Dobrostan niejedno ma imię
Jedną z inicjatyw, którą szczególnie dobrze wspominamy, były zajęcia jogi organizowane przed pracą. Można było brać w nich udział zarówno stacjonarnie w biurze, jak i online.
I właśnie ta elastyczność okazała się ważna. Bo jeżeli wellbeing staje się kolejnym obowiązkiem wpisanym w kalendarz, to… przestaje być wellbeingiem 😉.
Benefit czy standard?
Coraz częściej: standard.
Nie oznacza to oczywiście, że każda organizacja musi wdrażać rozbudowane programy czy organizować kilkanaście inicjatyw rocznie. Ale trudno dziś budować zaangażowane zespoły bez uwzględniania dobrostanu pracowników. Zwłaszcza że wellbeing coraz mocniej wpływa również na employer branding. Kandydaci pytają o kulturę pracy, elastyczność, atmosferę i styl zarządzania równie często jak o zakres obowiązków czy benefity finansowe dlatego wellbeing coraz częściej przestaje być dodatkowym benefitem, a staje się jednym z fundamentów nowoczesnego miejsca pracy.