Czara herbaty i insygnia sprzedaży

Jeżeli zobaczycie dziewczynę opuszczającą biuro TIMOCOM ze słuchawkami na uszach i książką J. K. Rowling pod pachą, najprawdopodobniej będzie to Simona Tunkevic, nasza czarodziejka z działu sprzedaży. Swoją drogą, ona sama nadawałaby się na bohaterkę bestsellera!

Zaproszenie od Sami Wiecie Kogo

Simka pochodzi z Litwy. Oprócz ojczystego języka zna także angielski, rosyjski i polski. Niedawno uzyskała licencjat z zarządzania w transporcie i logistyce na Vilnius College of Technologies and Design. W 2019 roku, jeszcze w trakcie studiów, przyjechała do TIMOCOM na pięciomiesięczne praktyki. Zespół pokochał ją z wzajemnością, dlatego już jako absolwentka została zaproszona na półroczny staż, po którym objęła stanowisko Account Managerki.

Czara herbaty i insygnia sprzedaży

Dzień pracy zaczyna od eliksiru z czarnej herbaty, który pobudza ją bardziej niż kawa. Potem przychodzi czas na zawodowe wyzwania. Simona zna cały szereg skutecznych sprzedażowych zaklęć, którym klienci nie potrafią się oprzeć – i to pomimo tego, że jeszcze do niedawna nie wiązała swojej kariery z działem Sales.

Jak sama mówi, w TIMOCOM uwielbia brak rutyny. Ceni także zespół, a zwłaszcza poczucie humoru współpracowników, dzięki któremu nigdy nie jest nudno.

Simona Tunkevic i labirynty tajemnic

Ulubioną porą roku Simki jest jesień. Długie wieczory spędza pod kocem, który niczym peleryna-niewidka izoluje ją od świata. Ma wtedy czas na czytanie książek i delektowanie się herbatą z cytryną. Pisze również opowiadania, tworząc w ten sposób własną Krainę Czarów.

W wolne dni lubi natomiast pokonywać labirynty alejek we wrocławskich parkach. Gdy spaceruje wśród spadających liści, wdychając rześkie powietrze i obserwując jesienną przyrodę, czuje, że otacza ją prawdziwa magia, jakiej nie powstydziłby się nawet Hogwart. Przekonuje, że tylko stuprocentowy mugol nie jest w stanie tej magii dostrzec.

W poszukiwaniu ulicy Pokątnej

Mimo licznych zawodowych wrażeń i przyjemnie wypełnionego czasu prywatnego Simona przyznaje, że w Polsce brakuje jej kilku rzeczy, które bardzo ceniła w ojczyźnie. Dlatego zdecydowanie przydałby jej się magiczny zaułek w stylu ulicy Pokątnej, gdzie mogłaby kupić ulubiony litewski czarny chleb albo znaleźć dobre księgarnie oferujące asortyment po angielsku lub rosyjsku.

Co będzie w kolejnym rozdziale?

… tego nie możemy zdradzić. Simka ma wiele planów i jeszcze więcej marzeń. Jedno jest jednak pewne: jej historia – w TIMO i nie tylko – dopiero się rozkręca 😊